| Wypływamy na szerokie wody |
|
Wywiad z Robertem Szczepankowskim, Prezesem Zarządu T4B Sp. z o.o.
Grupa T4B znacznie umocniła swój zespół pracowników – są nowi menedżerowie, programiści, handlowcy. Szykujecie się do zmasowanego ataku na rynek? – Faktycznie zatrudniliśmy kilku nowych menedżerów, kilku programistów i handlowców. Jest to konsekwencją rozwoju firmy, który nastąpił i następuje. Siłą rzeczy powoduje to konieczność cedowania kompetencji w zakresie sprzedaży, realizacji i finansów. Jeden człowiek może bezpośrednio nadzorować pracę kilku osób, stąd w przypadku kilkudziesięcioosobowego zespołu zadania muszą być właściwie delegowane. Nie wiem, czy ozna-cza to „zmasowany atak na rynek”. Po prostu rokrocznie praktycznie podwajamy wskaźniki, tak więc ekspansja jest czymś naturalnym. Musimy wychodzić jej naprzeciw. Jak to się stało, że w tak krótkim czasie zatrudniliście tyle nowych osób?
Jak się udało namówić wysokiej klasy, doświadczonych specjalistów z firm o ugruntowanych pozycjach do, bądź co bądź, zdobywającej dopiero rynek firmy? - W koncernie Toyota istotny jest nie jednorazowy zryw, odosobniony sukces, lecz kierunek i dynamika zmian. Jak wszyscy wiemy, po wielu latach starań w tym roku ta strategia przyniosła Toyocie spektakularny efekt w postaci osiągnięcia pierwszej pozycji na światowym rynku motoryzacyjnym. To oczywiście na razie jedyne podobieństwo naszych firm. Poważnie mówiąc, sądzę że dla nowo przyjętych do nas osób istotny był fakt, że firma T4B rozwija się dynamicznie i ustawicznie. Dostrzegają w niej również możliwość realizacji swoich celów zawodowych, miłą atmosferę i komfortowe biuro. Wszystko to powoduje, że chce się tu pracować. Jeśli zaś chodzi o ewentualne ryzyko, to jest ono dwustronne. Umowa o pracę to szansa i ryzyko dla obu stron. Pracownik może się przekonać, że firma nie jest tym, czego szukał i odwrotnie - firma może się przekonać, że pracownik nie jest osobą, o którą chodziło pracodawcy. Nad jakimi kontraktami obecnie Państwo pracujecie? - Trudno na dzień dzisiejszy podać ich określoną liczbę. Tygodniowo pracujemy nad 5 czy 7 ofertami jednocześnie. Pozyskanie kontraktu trwa kilka miesięcy. Kolejne kilkanaście miesięcy trwa jego realizacja. Teraz istotny jest dla nas ramowy kontrakt z firmą Netia, ale o jej szczegółach nie mogę się w wypowiadać. Co obecnie jest dla Pana priorytetem i dlaczego? - W chwili obecnej priorytetem jest dla mnie usamodzielnienie się poszczególnych pionów: operacyjnego, handlowego i finansów. Wtedy będę mógł się poświęcić wyłącznie działaniom, które mają doprowadzić do określenia strategii Grupy T4B i jej ewentualnych kolejnych elementów na najbiższe kilka lat. A jakie są Państwa założenia na obecny rok? Co chcecie osiągnąć? - Chciałbym, aby firma T4B osiągnęła pewien pułap zleceń z rynku budowlanego. Aby stała się firmą znaczącą w tym segmencie. Jeśli planowane działania osiągną cel, to być może konieczne stanie się zbudowanie oddziału firmy na wschodzie i południu kraju. Istotne wydaje się rozwinięcie dystrybucji IPP o nowe produkty, co powinno nastąpić jeszcze przed wakacjami. Będzie to konsekwencja wizyty przedstawicieli naszej firmy na Tajwanie, gdzie podjęliśmy rozmowy handlowe z kilkoma tamtejszymi producentami elementów telewizji dozorowej. Ponadto jeszcze w tym roku chcielibyśmy wdrożyć pierwszy system zliczania ludzi BIS Motion Flow, oparty o urządzenia niemieckiej firmy SICK, z którą rozpoczęliśmy współpracę. Jeśli chodzi o TT Serwis, to wydaje się konieczne zwiększenie stanu zatrudnienia instalatorów. Generalnie, zgodnie z tradycją, chciałbym podwoić wskaźniki finansowe Grupy T4B oraz wypracować strategię działania na kolejne 2 - 3 lata, z której m. in. może wynikać konieczność lub nie, dokapitalizowania firmy. Jeśli mowa o BlackBox Intelligence System (BIS) - w grudniu zeszłego roku miała miejsce premiera długo oczekiwanego systemu BIS Loyalty. Jak został przyjęty na konferencji Karta 2006? - Muszę przyznać, że system BIS Loyalty zaskoczył wszystkich uczestników konferencji. Nikt nie zdawał sobie sprawy, że można coś takiego zrealizować. System jest absolutnie nowatorski i stanowi ewenement na skalę światową. Jest on na tyle świeży, że wiele osób próbuje go błędnie zaliczyć do kategorii systemów zliczania ludzi. System BIS Loyalty może co prawda pełnić i taką funkcję, ponieważ zawiera moduł BIS Motion Flow, lecz przede wszystkim stanowi niezwykły system lojalnościowy lub rabatowy, zależnie od wersji. Są już plany na wdrożenie go? - Rozmawiamy z kilkunastoma centrami handlowymi,czas pokaże co i kiedy z tego wyniknie. Przygotowujemy też opcje leasingowania tego produktu. Proszę pokusić się o podsumowanie ubiegłego roku. - W zeszłym roku bardzo ważnym przedsięwzięciem było pozyskanie projektu TF-OCR dla Służby Celnej. Wiąże się on dla nas z poważnymi referencjami i prestiżem. Jednak najważniejsze jest pozyskanie możliwości stworzenia bardzo nietypowego systemu skanowania kodów kontenerów, który chcielibyśmy sprzedawać w przyszłości na rynku komercyjnym. T4B szykuje się do kolejnych regat dla firm budowlanych… - Tak - na początku czerwca, tym razem na Zalewie Zegrzyńskim odbędą się Regaty T4B Inland Race 2007. Sądzę, że wystartuje w nich kilkanaście zespołów. W przygotowania zaangażowany jest Polski Związek Żeglarski, którego sędziowie będą obecni na imprezie. Patronat medialny objęły prestiżowe pisma. Słowem - do regat przygotowaliśmy się w pełni profesjonalnie. Chcielibyśmy, aby tym razem było jeszcze więcej sportowej rywalizacji. Zawody czerwcowe mają - oprócz propagowania trudnego i kształcącego charakter sportu, jakim jest żeglarstwo - stanowić przygotowanie do naszej flagowej imprezy, czyli Regat T4B Cup 2007, które odbędą się we wrześniu w Chorwacji. Zatem zapraszamy wszystkich na regaty! |