T4B News header
Start
Sportowo na śródlądziu Drukuj Email

ImageT4B skutecznie integruje środowisko największych polskich deweloperów i firm budowlanych. W zorganizowanych 1-2 czerwca na Zalewie Zegrzyńskim Regatach T4B Inland Race 2007 wystartowało aż 13 drużyn. Najlepsza okazała się załoga PBG SA. 

Emocji nie potrafiła ostudzić nawet niezbyt sprzyjająca pogoda. Na początku zawodów padał deszcz i brakowało tego, bez czego żadne regaty nie mogą się odbyć - wiatru.

- Uczestnicy regat musieli się zmierzyć nie tyle ze sobą nawzajem, co z bardzo trudnymi warunkami atmosferycznymi - mówi organizator regat Robert Szczepankowski, Prezes Zarządu T4B Sp. z o.o. - Na szczęście aura się poprawiła i można było poczuć, że duch rywalizacji rośnie, a wraz z nim nadzieje poszczególnych załóg na zwycięstwo.

Skromni zwycięzcy

Tego dnia poza konkurencją była jednak załoga PBG SA, która z trzech etapów wygrała dwa, a raz uplasowała się na drugiej pozycji.

- Od dwóch lat przygotowujemy się do tak poważnych regat. Organizatorzy stanęli na wysokości zadania, zawody były profesjonalnie przygotowane. W dodatku panowała wspaniała, koleżeńska atmosfera, wszystkie załogi pływały na najwyższym poziomie. Tym razem szczęście dopisało naszej drużynie, ale jak będzie w przyszłym roku - nie wiadomo. Rywalizacja była bardzo ostra, załogi perfekcyjnie przygotowane, a konkurencja - niezwykle silna - mówi Tomasz Woroch, Wiceprezes Zarządu PBG SA.

Wyścig żeglarski był tym bardziej emocjonujący, że uczestnicy startowali na pięciometrowych żaglówkach mieczowych klasy "Puck". Dzięki temu, że są one krótkie i lekkie, gwarantują lepsze osiągi i lepszą stabilność żeglugi. Wymagają jednak większej uwagi i wysiłku całej załogi, gdyż o wynikach mógł zadecydować każdy centymetr długości łodzi.

- Muszę przyznać, że żeglarze Regat T4B Inland Race 2007 poważnie podeszli do zawodów - kontynuuje Robert Szczepankowski. - W branży budowlanej jest bardzo dużo zapaleńców, którzy połknęli bakcyla żeglarskiego i reprezentują naprawdę wysoki poziom umiejętności. Choć znaleźli się w załogach i tacy, dla których był to debiut na żaglach.

Dobre nastroje panowały też w załogach, którym nie udało stanąć się na podium. Jak podkreślają, regaty to nie tylko rywalizacja o wygraną.

- Oczywiście miło jest zwyciężać, ale nie można też zapomnieć o innych walorach imprezy. Dochodzi do integracji branży, nawiązuje się nowe kontakty, a to może okazać się bezcenne w pracy zawodowej - mówi Dariusz Kostrzewa z Warbudu.

- Atmosfera regat jest na tyle dobra, że już myślimy o powrocie nad Zalew Zegrzyński w przyszłym roku. Emocji i zabawy powinno być jeszcze więcej. Czerwcowe zawody to nie tylko ściganie się na wodzie, ale również miła zabawa we wspólnym gronie już na lądzie. Dzień przed regatami T4B przygotowało dla uczestników doskonałą imprezę integracyjną.

- Łączymy biznes ze szlachetnym sportem, jakim jest żeglarstwo, ale potrafimy się też bawić. Przy piosenkach wykonywanych przez Grześka Wilka z zespołem "Wesołe Futra" nie sposób było usiedzieć w miejscu. Jestem przekonany, że nie tylko ja, ale i wszyscy uczestnicy Regat T4B Inland Race 2007 doskonale je zapamiętają - kończy Robert Szczepankowski.

Nad przebiegiem zawodów czuwali sędziowie z Polskiego Związku Żeglarskiego. Nagrodą główną dla zwycięskiego zespołu był Puchar Prezesa Zarządu T4B Sp. z o.o., "Dzień adrenaliny na wodzie" do zrealizowania w wybranym terminie oraz prenumerata magazynu "Żagle".

Patronat medialny nad imprezą objęły "Żagle", "Eurobuild Poland", "Życie Warszawy", "Czas Ciechanowa", "Technology 4 Business News" oraz "Biznes Polska".

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Dołączyli do nas

W zespole pracownikow T4B Sp. z o.o. nie brak kolejnych młodych talentów. Serdecznie Was witamy. Życzymy samych sukcesów! 

Czytaj