| Start |
| Archiwum T4B News |
| Do pobrania |
| O grupie T4B |
| Kontakt |
| Szukaj |
| Dział Energetyki rusza pełną parą |
|
|
|
Wywiad z Jerzym Rokickim Dyrektorem Działu Energetyki Grupy T4B
1. Od stycznia rozpoczął Pan pracę w firmie T4B. Jakie są Pana cele i plany zawodowe? – Rozpocząłem pracę w dynamicznie rozwijającej się spółce o interesującej palecie ofertowej i – jak zdążyłem się zorientować – dużym potencjale innowacyjno-wdrożeniowym. Moje kilkunastoletnie doświadczenie z pracy w sektorze energetycznym, stojącym w obliczu przemian infrastrukturalnych, w skojarzeniu z profilem i strategią rozwojową T4B Sp. z o.o. zdefiniowały jednoznacznie moje cele zawodowe: zdobycie i ugruntowanie pozycji spółki na rynku energetycznym jako nowego, rzetelnego, innowacyjnego, a jednocześnie elastycznego partnera koncernów i firm działających w rozmaitych podsektorach rynku energetycznego (wytwarzanie, transmisja, dystrybucja), a w przypadku wytwarzania energii zarówno w grupie energetyki systemowej, jak i w sferze generacji rozproszonej i energetyki opartej na generacji ze źródeł odnawialnych. Plany zawodowe, sprzężone bezpośrednio ze wspomnianymi celami, obejmują alokację palety produktowej spółki zarówno na obecnym rynku z jego aktualnymi wymaganiami, jak i alokację perspektywiczną innowacyjnych wdrożeń spółki rozwijanych w aspekcie systemów adoptowanych przez rynek (np. energetyczne sieci inteligentne i inne) w latach kolejnych. Alokacja będzie w zamierzeniach prowadzona przez nowy dział organizacyjny spółki, a mianowicie Dział Energetyki, ściśle współpracujący z istniejącymi strukturami. 2. Czym będzie się Pan zajmował w spółce T4B? – Działania przeze mnie podejmowane będą ukierunkowane dwojako: po pierwsze będzie to realizacja działalności marketingowej w szeroko pojmowanym zakresie wraz z aktywnością na polu sprzedaży w celu wypracowania wizerunku spółki, o którym mówiłem wcześniej, po drugie – organizacja nowej struktury w ramach właśnie utworzonego Działu Energetyki, który będzie skupiał wszelką działalność na polu relacji spółki z rynkiem energetycznym. Umiejscowienie spółki w gronie uznawanych partnerów rynku energetycznego wymagać będzie stopniowego wprowadzania różnorodnych działań marketingowych i PR. Z kolei finalne wprowadzenie palety wyrobów spółki na rynek będzie uwarunkowane skutecznymi technikami sprzedaży, które należą do oddzielnej strategii, wykraczającej poza ramy tej rozmowy. 3. Proszę opowiedzieć nam o swoim doświadczeniu zawodowym. – W trakcie kilkunastoletniej pracy w sektorze energetycznym w grupie Alstom zajmowałem się sprzedażą kompletnych obiektów energetycznych energetyce zawodowej w kraju i za granicą. Współuczestniczyłem w kontraktacji dostaw na bazie „pod klucz” największego w dotychczasowej historii polskiej energetyki bloku parowego o mocy 858 MW na parametry nadkrytyczne dla PGE Elektrowni Bełchatów SA, a także kompletnej maszynowni dla Elektrowni Łagisza SA (pierwszy na świecie blok energetyczny na parametry nadkrytyczne z kotłem fluidalnym) i Elektrowni Pątnów II (pierwszy w krajowym systemie energetycznym blok na parametry nadkrytyczne). Pracę w branży energetycznej poprzedziła kilkuletnia praca w międzynarodowych koncernach motoryzacyjnych (Nissan, General Motors) na stanowiskach kierowniczych w departamentach sprzedaży i marketingu. Posiadam wyższe wykształcenie techniczne (Politechnika Warszawska) oraz podyplomowe studia ekonomiczne i marketingowe (SGH, University of Toronto w Kanadzie). Władam biegle językiem angielskim oraz w stopniu zaawansowanym językiem hiszpańskim. 4. Jak Pan ocenia perspektywę rynku energetyki? Jego szanse i zagrożenia. – Dużym wyzwaniem dla rynku energetycznego jest długofalowy, niezależny od okresowych wahań koniunktury gospodarczej, wzrost konsumpcji energii elektrycznej, spowodowany stałym rozwojem cywilizacyjnym, który wymusza budowę nowych i modernizację eksploatowanych mocy wytwórczych. Szansą pokonania zagrożeń w postaci niedoboru mocy wytwórczych oraz radykalnego wzrostu cen energii zarówno dla przemysłu jak i dla gospodarstw domowych są inwestycje w tzw. generację rozproszoną (źródła wytwarzania o mocy od 1 do 5 MW zasilane całą gamą paliw innych niż tradycyjne kopaliny), inwestycje w obiekty generujące energię z tzw. OZE (odnawialnych źródeł energii), w tym szczególnie farmy wiatrowe dużej wielkości (o mocy dochodzącej do kilkaset MW) czy wreszcie w wysokosprawną kogenerację (równoczesne wytwarzanie energii elektrycznej, ciepła i/lub pary technologicznej w tzw. skojarzeniu dla potrzeb lokalnego przemysłu i sąsiadujących obiektów użyteczności publicznej). Inwestycje te charakteryzują się generalnie znacznie mniejszymi w porównaniu z inwestycjami w duże bloki energetyczne nakładami inwestycyjnymi, zdecydowanie krótszym cyklem inwestycyjnym, łatwiejszym pozyskaniem finansowania projektu, co w obliczu zbliżających się terminów wdrożenia wspomnianych dyrektyw unijnych i wzrostu zapotrzebowania na energię daje szansę sprostania tym wymaganiom. Rynek energetyczny jest stosunkowo odporny na okresowe dekoniunktury ekonomiczne, posiada znaczący potencjał produkcyjny, podmioty rynkowe w podsektorach wytwarzania, przesyłu i dystrybucji należą do grupy podmiotów o dużej wartości aktywów. Rynek ten jest rynkiem strategicznym, wytwarzającym produkty o kluczowym znaczeniu gospodarczym i politycznym, wymagającym kapitałochłonnych inwestycji, do których przygotowują się jego uczestnicy. W sprzyjających warunkach, obejmujących stabilizację legislacyjną, pełne przygotowanie sektora bankowego do finansowania tej skali inwestycji, skuteczne wykorzystanie funduszy unijnych, a także osiągnięcie stanu pełnej konkurencji rynkowej, krajowy rynek energetyczny o dużym wewnętrznym potencjale i potrzebach ma w mojej ocenie bardzo obiecujące perspektywy dalszego rozwoju. Rozmawiała Agnieszka Orlińska |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
| Sportowo na śródlądziu |
|
T4B skutecznie integruje środowisko największych polskich deweloperów i firm budowlanych. W zorganizowanych 1-2 czerwca na Zalewie Zegrzyńskim Regatach T4B Inland Race 2007 wystartowało aż 13 drużyn. Najlepsza okazała się załoga PBG SA. |
|
| Czytaj |